Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Zmielone skały – podkład mineralny to sama natura

Są jednymi z podstawowych składników podkładu mineralnego. I choć w dzisiejszych czasach na potrzeby kosmetyczne oczyszcza się je w laboratorium, ciągle pozostają w stu procentach naturalne.

Używali ich już nasi najstarsi przodkowie – to dzięki ochrom, cynobrom i malachitom, wykorzystywanym do tworzenia rysunków we wnętrzach skał, możemy się dowiedzieć jak żyli i czym się zajmowali. Dzisiaj tlenki żelaza wykorzystuje się nieco inaczej. To one odpowiadają za różne odcienie mineralnych podkładów Lily Lolo oraz kolory niektórych cieni do powiek, róży czy korektorów. W punkcie wyjścia mogą być intensywnie czarne, czerwone lub żółte – sypki, matowy proszek, zbyt wyrazisty do samodzielnego użytku. Ale gdy wymieszamy wszystkie trzy ich rodzaje, a intensywność rozbijemy bielą w postaci dwutlenku tytanu – odpowiednie proporcje pozwolą nam uzyskać każdy odcień brązu, a nawet tonacje, wpadające w pomarańczę czy morelę.

Tlenki żelaza – nieorganiczne pigmenty

Na kosmetycznym opakowaniu tlenki żelaza, podobnie jak inne nieorganiczne pigmenty, oznaczone są jako CI. Jest to skrót, określający przynależność do Międzynarodowego Indeksu Barw (ang. Colour Index International). Po nim zawsze następuje kombinacja cyfr, która odnosi się do chemicznej struktury barwników. Pigmenty nieorganiczne, do których należą tlenki żelaza, znajdziemy tam w przedziale liczb 77000-77999. Kolor to w podkładzie mineralnym jednak nie wszystko.

Mika – minerał doskonały

Równie ważna jest mika, która w kosmetycznym Świecie jest sproszkowanym serycytem. Minerał, pochodzący z rodziny skaleni, które są najczęściej występującym elementem w skorupie ziemskiej (w Polsce wydobywa się ją w Sudetach na Dolnym Śląsku). W zależności od odmiany i stopnia zmielenia, może dodawać blasku lub zmatowić, być śnieżnobiałą lub w kremowym odcieniu. Na skórze traci to jednak na znaczeniu, gdyż po aplikacji mika staje się transparentna, a jako bazowy składnik podkładu ma służyć nadawaniu lekkości i jedwabistości. Dodatkowo dzięki swoim przeciwzbrylającym właściwościom sprawia, że kosmetyk pozostaje sypki. Nie starzeje się, nie psuje, jest antyalergiczna i nie zatyka porów – wbrew powszechnie przekazywanym informacjom nie jest ona więc, jak skrobia czy puder ryżowy, tylko wypełniaczem. Jej rola w tworzeniu mineralnego podkładu jest równie istotna, jak pozostałych składników.

Tlenek cynku w podkładach Lily Lolo

Jedyne, czego jej brakuje, to przyczepność– tę rolę w podkładach Lily Lolo świetnie spełnia jednak tlenek cynku. Mika i tlenki żelaza to składniki bezpieczne dla skóry – nie tylko ze względu na swoje pochodzenie i właściwości, ale też na proces ich wytwarzania. Jak wszystkie składniki w produktach Lily Lolo, w podkładzie mineralnym nie występują w postaci nanocząsteczek, co wyklucza ewentualne problemy z cerą czy oczami. Zanim trafią one do kosmetyków, są ponadto oczyszczane m.in. z metali ciężkich. Warto przy tym pamiętać, że mika to składnik nie tylko kosmetyków mineralnych. Równie często znajdziemy ją w produktach popularnych drogeryjnych marek. Jednak tam jej rola jest zupełnie inna – najczęściej staje się nośnikiem dla sztucznych barwników lub plastikowych drobinek, które mogą być szkodliwe dla skóry.

Podkład mineralny Lily Lolo i pędzel Super Kabuki