Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Minerał razy pięć. Warto zamienić klasyczny podkład na mineralny

Ciężka formuła koloryzującego kremu, który pozostawia na twarzy grubą warstwę, dającą wrażenie nieskazitelnej cery, już dawno odeszła do lamusa. Teraz liczy się prostota, która daje efekt niewidoczny gołym okiem, a przy tym jest naturalna i zdrowa. Jak mineralny podkład Lily Lolo. Dlaczego?

1. Bo dobrze dobrany stanie się twoją drugą skórą. Lily Lolo to osiemnaście odcieni, czyli tyle, by zaspokoić potrzeby każdego rodzaju karnacji. Sypka formuła, która posiada gładką, jedwabistą konsystencję, przy odpowiedniej aplikacji pozwala nam stopniować natężenie krycia w zależności od pory dnia, roku, aktualnego stanu cery czy po prostu naszego samopoczucia. Nawet przy kilku warstwach podkład mineralny daje jednak naturalny efekt – wszystko dzięki składnikom, które sprawiają, że zamiast tworzyć na twarzy maskę, jego cząsteczki współgrają z twarzą, wypełniając przy okazji drobne zmarszczki i ukrywając przebarwienia.

2. Bo nie ma w nim ani jednego chemicznego składnika. Ogromną siłą minerałów Lily Lolo są ich krótkie składy. Ale za to bardzo treściwe, pochodzące tylko z natury i nie testowane na zwierzętach. Znajdziemy tam mikę, tlenek cynku, dwutlenek tytanu i odpowiednie tlenki żelaza, które nadają kosmetykowi pożądany odcień. W przeciwieństwie do podkładów tradycyjnych, w minerałach nie znajdziemy drażniących substancji chemicznych, parabenów, talku, sztucznych barwników, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów. Co więcej, niektóre składniki minerałów stanowią naturalny filtr przeciwsłoneczny i gwarantują tym samym ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV.

3. Bo nie musisz się zastanawiać nad tym, czy pasuje do twojego typu cery. Kaolin, czyli glinka porcelanowa – to właśnie ona sprawia, że podkład mineralny może być używany zarówno przez osoby o cerze suchej, jak i tłustej. Prosty skład sprawia, że często wybierają go osoby o wrażliwej, skłonnej do alergii skórze. Doceniają go zwłaszcza za tlenek cynku – idealny składnik dla cery trądzikowej, na którą działa łagodząco i przeciwzapalnie. Przy braku większych problemów ze skórą, minerały pomogą uwydatnić jej naturalne piękno – wygładzą niedoskonałości i ukryją drobne zmarszczki.

4. Bo pozwala skórze oddychać. Zwłaszcza dla takiej z tendencją do zatykania się porów, podkład mineralny to najlepszy wybór. Lily Lolo dla cery problematycznej pozostanie niezauważony, a jeśli się odznaczy, to tylko w pozytywnym sensie – jako kosmetyk łagodzący podrażnienia i przyspieszający proces gojenia zmian skórnych.

5. Bo trzyma się skóry lepiej, niż podkład w kremie. Czyli po prostu jest bardzo trwały i nawet po wielu godzinach od nałożenia wygląda dobrze. Tutaj znowu odznacza się glinka porcelanowa, która poza właściwościami oczyszczającymi absorbuje sebum. Składnikiem, który nadaje podkładom Lily Lolo przyczepności jest z kolei tlenek cynku – dzięki niemu minerały dobrze trzymają się skóry przez cały dzień.

Comments (1):

  1. Izabela Cetera

    5 stycznia, 2017 at 9:06 pm

    to są walory kosmetyków mineralnych

Comments are closed.