Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Twarz potrzebuje ramy. Po to mamy brwi

Choć ich podstawową funkcją jest ochrona oczu przed potem i krwią, brwi od wielu lat znajdują się na celowniku specjalistów od urody i makijażu. To dzięki nim spojrzenie może być bardziej wyraziste, a twarz, w zależności od potrzeb, wyglądać młodziej lub bardziej drapieżnie.

Historia urody nie oszczędza brwi. Przez wieki ich kształt wahał się od ekstremalnie cienkich kresek do pozostawionej samej sobie, grubej warstwy włosków. Ubiegłe stulecie to prawdziwa sinusoida – od naturalnych lat 20., poprzez wyidealizowaną, złotą erę Hollywood, szalone lata 80., aż po dzisiaj, kiedy brwi, niezależnie od wyglądu, muszą być po prostu zadbane i pasować nie tylko do kształtu twarzy, ale też fryzury, makijażu i stylu ubierania. Niezależnie od mody, istnieją jednak uniwersalne zasady dbania o dwa łuki, porośnięte cienkimi włosami.

Regulacja brwi

Po pierwsze – regulacja. Nawet brwi wyglądające na naturalne wymagają pielęgnacji nie tylko w postaci mycia, czesania i odżywiania. Pozbycie się przynajmniej części zbędnych włosów sprawi, że będą wyglądały na bardziej zadbane. Jak to zrobić? Jednym ze sposobów jest sięgnięcie po ołówek lub cienki pędzelek do makijażu. Przyłożony do skrzydełka nosa i przesuwany od jednego do drugiego kącika oka wyznaczy początek i koniec łuku brwiowego. A co z grubością? Tę najlepiej regulować, pozbywając się włosów od dołu. By ograniczyć zaczerwienienie, za cały proces warto zabrać się po ciepłej kąpieli – rozszerzone pory spowodują, że włoski będą łatwiej wychodziły, a pozbywanie się ich będzie mniej bolesne. Zmęczoną skórę ukoi też masaż kostką lodu. Jeżeli nie masz doświadczenia w regulacji brwi, najbezpieczniej będzie skorzystać z pomocy profesjonalisty.

Jak pielęgnować brwi?

Po drugie – pielęgnacja. Po uzyskaniu odpowiedniego kształtu warto zadbać również o dobrą kondycję brwi. Nie są one zbyt wymagające, ale mocne i błyszczące nie będą potrzebowały zbyt dużego upiększania makijażem. Pomocne będą olejki – rycynowy, kokosowy czy ze słodkich migdałów będą najlepszą naturalną odżywką do brwi. Ten pierwszy wzmocni i przyciemni włosy, drugi – zapobiegnie wypadaniu, a ostatni zadba o ich połysk. Ich mieszankę możemy stosować w płynnej formie lub – dodając odrobinę wazeliny – stworzyć gęstą, łatwiejszą w użyciu pastę.

Zadbaj o makijaż brwi

Po trzecie – makijaż. Przy codziennym konturowaniu i podkreślaniu oka, brwi nie możemy pozostawić w wersji saute. Jeśli nie mamy ochoty na permanentne rozwiązania, pomogą nam przede wszystkim specjalne kosmetyki, jak zestaw do brwi Eyebrow Duo od Lily Lolo. Składają się na niego cień, którym wypełnimy przestrzenie między włoskami i wosk, który utrwali efekt. Po wyborze jednego z trzech odcieni, do aplikacji najlepiej użyć specjalnego pędzelka do brwi Lily Lolo Angled Brow – Spoolie Brush. Istnieje jednak szybszy sposób – Brow Duo Pencil Lily Lolo, czyli kosmetyk w formie dwustronnej kredki, którą oprócz wypełnienia możemy rozświetlić łuk brwiowy. Dla dodania precyzji wykończeniu, przestrzeń wokół brwi możemy podkreślić korektorem. Dzięki temu będą one lepiej wyeksponowane, przez co mogą stać się takim samym elementem makijażu jak choćby pomalowane usta. Pamiętajmy jednak o nich podczas demakijażu – warstwy kosmetyków, nawet naturalnych, są dla włosów bardzo wymagające i tak samo jak reszta twarzy potrzebują od nich odpocząć.

Tak prezentują się te kosmetyki na swatchach: