Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Skóra sucha: nawilżanie to nie wszystko – suchość to nie kłopot

Sucha skóra wbrew pozorom nie potrzebuje tylko wody. Jej właściwa pielęgnacja odbiega nieco od stereotypu, który mówi: nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać. Tu potrzebny jest dużo bardziej obszerny plan.

Po czym poznać skórę suchą?

Zidentyfikować ją najprościej – jest matowa i szorstka w dotyku. Po umyciu najczęściej napięta i ściągnięta – jakby nie wystarczało jej dla całej twarzy. Gdy dodatkowo prześwitują przez nią naczynia krwionośne, możemy być pewne, że spełnia wszystkie kryteria suchej skóry. I że najwyższa pora poświęcić jej więcej uwagi, bo ze względu na swoją specyfikę starzeje się szybciej, niż inne typy cery.

Najlepiej zacząć od podstaw, czyli szukania przyczyn. Te najprostsze, fizjologiczne, to mniejsza ilość sebum, a co za tym idzie – brak lipidów, które odpowiadają za odpowiedni poziom nawilżenia i chronią przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Na nadmierne przesuszenie uważać powinny zwłaszcza kobiety w ciąży i w okresie menopauzy.  W tym czasie bilans wilgoci w skórze może być zaburzony, a charakter cery zmienić się w szybkim tempie. Ale przyczyny suchości mogą też tkwić gdzie indziej – w nieodpowiedniej pielęgnacji, stosowanej latami. Wysuszające żele do mycia twarzy, chemiczne peelingi na bazie alkoholu i ciężkie kremy, niedopasowane do zmieniających się potrzeb cery, mogą prowadzić do wrażenia, że nasza skóra jest w kiepskiej kondycji. Na szczęście, to tylko stan przejściowy, który łatwo można naprawić, zaczynając od zmian w kosmetyczce.

Pielęgnacja dla skóry suchej

Głównym wrogiem suchej skóry jest to, co potęguje naturalne skłonności – alkohol i związki sodu. Są one pod różnymi postaciami ukryte w większości kosmetyków do twarzy. Na szczęście można ich uniknąć wybierając naturalną pielęgnację i mineralny makijaż. Przestrzeganie kilku prostych zasad, jak niepocieranie ręcznikiem po umyciu, unikanie mydła, chlorowanej wody czy umiejętne korzystanie z zewnętrznych form nawilżenia, jak mgiełka nawilżająca, spowoduje, że cera szybko zacznie wyglądać na odpowiednio nawodnioną. W utrzymaniu tego efektu pomogą produkty, bogate w składniki odżywcze, jak sera i olejki. Lipidową barierę skóry odbuduje ujędrniający olejek do twarzy Nourish – Radiance Firming Facial Oil. Nie tylko nawilży on skórę, ale dzięki wyciągowi z mącznicy lekarskiej rozświetli zmęczoną cerę. Jeśli peeling – to tylko enzymatyczny, jak ten oczyszczający z ekstraktem z jarmużu i granatu Nourish – Kale Enzymatic Exfoliating Cleanser, który delikatnie złuszcza i ma działanie przeciwzmarszczkowe. Dopełnieniem codziennego rytuału może być delikatny demakijaż, np. metodą OCM, przy użyciu ulubionego olejku, ciepłej, przegotowanej wody i bawełnianej ściereczki. Taka forma pozbywania się z twarzy kolorowych kosmetyków nie tylko nie podrażnia, ale też pozostawia na skórze ochronną warstwę.

Jaki makijaż jest najlepszy do suchej skóry?

Sam makijaż przy skórze suchej często z przyjemności zamienia się w pole walki. Odpowiadają za to nie tylko fluidy, które uwydatniają lub potęgują efekt suchości, lecz także kolejne warstwy kolorowych kosmetyków, których skład nie pozwala skórze oddychać. Ratunkiem będzie makijaż mineralny. Lekki, stapiający się ze skórą, pozwalający w zależności od dnia i kondycji cery na nałożenie cieńszej lub grubszej warstwy, stopniowo budującej krycie. Minerały od Lily Lolo świetnie poradzą sobie z tym zadaniem, a dodatkowo pozostawią przepuszczalną warstwę, dzięki której skóra będzie mogła przez cały dzień odpoczywać, równocześnie będąc wygładzoną i upiększoną w naturalny sposób.