Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Podstawy pielęgnacji. Oczyszczanie z kuchennej szafki

Chropowate, kolorowe drobinki, zanurzone w butelkach, po które sięgnąć możemy w drogeriach, do końca przyszłego roku znikną ze sklepowych półek m.in. w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że chemiczne, plastikowe peelingi zanieczyszczają środowisko. Po spłukaniu przedostają się przez filtry w oczyszczalniach ścieków, a następnie stają się pożywieniem dla wodnych zwierząt, które później często lądują na naszych talerzach.

Jak przygotować peeling w domu?

W jednej butelce plastikowych drobinek może być nawet 300 tysięcy. A wystarczy zamiast kolorem kierować się skutecznością, by zobaczyć, że właściwości ścierające mogą mieć produkty, które znajdziemy w kuchennych szafkach! W stu procentach biodegradowalne, a przy okazji pełne dobroczynnych właściwości. Na pierwszy ogień niech pójdą sól i cukier – obie o właściwościach relaksujących i łagodzących, a sól – dodatkowo przeciwzapalnych. Antybakteryjnymi właściwościami może poszczycić się też soda oczyszczona. W wersji ekologicznej ma nie tylko właściwości oczyszczające i złuszczające – równie dobrze przyspiesza gojenie drobnych urazów i zmniejsza pory.

Peeling z kawy – zrób go sama!

Do domowego peelingu świetnie nada się też zmielona kawa – prosto z torebki lub w formie wysuszonych fusów z ekspresu. Zawarta w niej kofeina nie tylko wygładza i ujędrnia, lecz także pomaga zwalczać cellulit, stymuluje krążenie krwi i korzystnie wpływa na kolor skóry. Kawowy peeling można przygotować w większej ilości w szklanym słoiku – wystarczy zalać kawę niewielką ilością wody, a powstałą papkę uzupełnić np. olejkami eterycznymi, oliwą, a w okresie zimowym – odrobiną cynamonu.

Naturalne toniki DIY

Zarówno przed, jak i po oczyszczaniu peelingiem, skóra twarzy potrzebuje odświeżenia. W koszu niech wylądują jednak wszystkie produkty do tonizacji, które w swoim składzie mają pochodne alkoholu. Ich działanie może zepsuć tylko efekt, powodując przesuszenie, nadmierne ściągnięcie, a nawet podrażnienie skóry. Zamiast nich warto zaprzyjaźnić się z octem jabłkowym i hydrolatami – wodami kwiatowymi lub ziołowymi, które powstają w wyniku parowania i skraplania. Do przygotowania ich w domu idealna będzie kawiarka – z tą różnicą, że w miejscu zmielonej kawy wylądują zioła, z których chcemy przygotować hydrolat. Napar musimy jednak zużyć w ciągu kilku dni, dobrze jest więc produkować go w małych ilościach. Bazą może być każdy kwiat i zioło – począwszy od rumianku, lawendy czy róży, a skończywszy na pietruszce, majeranku czy bazylii. Napary można wykorzystywać nie tylko do tonizacji – bardzo dobrze sprawdzają się również jako dodatek do maseczek, a w lecie – jako mgiełki do nawilżania twarzy.

Złuszczanie martwego naskórka i dbanie o czystość odsłoniętych warstw skóry to podstawa pielęgnacji twarzy. Dzięki tym dwóm zabiegom skóra może w pełni korzystać ze składników, zawartych w serach i kremach. My natomiast my nie musimy martwić się o to, że zaszkodzi jej nawet codzienny makijaż. Korzystając z naturalnych produktów możemy jednak sprawić, że nawet peeling i tonik nie będzie przykrą koniecznością, a odżywczą przyjemnością.