Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Niepożądane kropki. Zaskórnikom mówimy NIE

Powodują, że skóra staje się nierówna, a twarz wygląda nieświeżo i mało estetycznie. I choć zaskórniki skutecznie można ukryć pod warstwą makijażu, lepiej po prostu nie dopuszczać do tego, by się pojawiały.

Skąd biorą się zaskórniki?

Czynniki sprzyjające ich powstawaniu są dwa – duża ilość tłuszczu, produkowanego przez gruczoły łojowe i zbyt dużo naskórka. Martwe komórki skóry zatykają ujścia mieszków włosowych, a pod nimi gromadzi się sebum. Efekt na twarzy? Czarne kropki, czyli zaskórniki otwarte, lub białe, drobne grudki, przykryte cienką warstwą naskórka, czyli zaskórniki zamknięte. W takiej formie nietrudno się ich pozbyć – gdy jednak gromadzi się ich zbyt dużo, a dodatkowo cera pozostaje zaniedbana, mogą dostać się do nich bakterie. To prowadzi do trądziku, z którym nie poradzimy sobie domowymi sposobami.

Prawidłowa pielęgnacja to podstawa

Mimo, że często powstawanie zaskórników ma podłoże genetyczne i jeśli pojawiają się na naszej skórze, to prawdopodobnie będą regularnie wracać, konsekwentna i świadoma pielęgnacja sprawi, że będą tylko okazjonalną niespodzianką. Kluczem, jak w przypadku wszystkich zabiegów, zmierzających do poprawy kondycji skóry, jest regularne jej oczyszczanie. Nie tylko martwy naskórek zatyka pory, uniemożliwiając sebum wydostanie się na zewnątrz – równie niekorzystnie działa niedokładny demakijaż, zanieczyszczenia i resztki kosmetyków, których używamy na co dzień. Peeling pomoże się ich pozbyć, jednak jego regularne stosowanie to dopiero początek. Pory otwierają się pod wpływem ciepła i pary – do tego wykorzystać możemy napary ziołowe z nagietka, rumianku czy szałwii. Jeśli nie mamy cierpliwości ani czasu na kilkanaście minut, spędzonych nad parującym naczyniem, wystarczy bawełniana ściereczka. Zanurzamy ją w gorącej wodzie, a następnie przykładamy do twarzy. Przed takim zabiegiem warto jednak skórę zabezpieczyć cienką warstwą lekkiego oleju (np. kokosowego).

Jeśli nie jesteśmy posiadaczkami bardzo wrażliwej cery, po takim przygotowaniu skóry możemy skorzystać z bardzo mocnego oczyszczania, jakie daje połączenie nafty kosmetycznej i olejku pichtowego. Wyciąg eteryczny z sosny syberyjskiej o bardzo intensywnym, ziołowym zapachu ma silne właściwości przeciwzapalne i działa odkażająco. Nafta zaś lekko nawilża. W wersji doraźnej na zwilżony naftą płatek kosmetyczny wylewamy kilka kropel olejku i dość mocnymi ruchami pocieramy wrażliwe miejsca. Efekty zobaczymy od razu – wacik po takim oczyszczaniu może być nawet czarny. Łatwiejszym wyborem są gotowe kosmetyki, jak żel oczyszczający od Lulu&Boo Nettle and Lemon Tea-Tree Cleansing Gel, w składzie którego znajdziemy m.in. olejek z rozmarynu i wyciąg z pokrzywy – oba o działaniu głęboko oczyszczającym, wygładzającym i zwężającym pory.

Mineralny makijaż na zaskórniki

Elementem pielęgnacji, który zminimalizuje ryzyko zatykania się porów, może stać się nawet makijaż. Kosmetyki mineralne Lily Lolo, a zwłaszcza te, które służą do wygładzania i modelowania twarzy, wolne są od sztucznych składników, które na skórze tworzą efekt maski. Codzienne korzystanie z kosmetyków kolorowych, które pozwalają skórze oddychać, tylko pomoże jej zachować dobrą kondycję. Wtedy nawet powracające czasem zaskórniki będą prostsze do usunięcia.