Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Na początku jest analiza. Później naturalna pielęgnacja

Od czego zacząć? Najlepiej od odwrócenia opakowania na drugą stronę. To stamtąd, a nie z kolorowej etykiety, dowiemy się, czy nasz kosmetyk ma naturalny skład. Trudno będzie tylko na początku – po kilku świadomych zakupach nie straszne nam będą tajemnicze określenia, napisane drobnym druczkiem.

Naturalna pielęgnacja to nie powrót do szarego mydła i ziołowych płukanek, choć czasem i one mogą pomóc nam przywrócić skórze równowagę. To przede wszystkim świadomy wybór takich kosmetyków, które – w najprostszym rozumieniu – nie będą ślizgać się po powierzchni skóry, tylko wnikać do wewnątrz, odżywiając jej kolejne warstwy. Od wielu produktów, jak szampon czy balsam do ciała, oczekujemy natychmiastowego efektu – ten można osiągnąć tylko poprzez małe oszustwo, jakim najczęściej jest oblepianie skóry czy włosów składnikami, które dają wrażenie świeżości i naturalności. Dla włosów odpowiedzialne są za to silikony, dla skóry – najczęściej pochodne ropy naftowej. Nie oznacza to, że należy się ich całkowicie wystrzegać – w niektórych przypadkach mogą one chronić przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, jak wiatr czy mróz.

Na co dzień najlepiej jest jednak pozwolić skórze i włosom oddychać. Lekkie kosmetyki, oparte na naturalnych składach, nie zapewnią nam błyskawicznego efektu „wow”, ale ich regularne stosowanie doceniać będziemy przez długie lata. Wszystko dzięki zawartych w nich naturalnych ekstraktach roślinnych, które niejako wchodzą w dialog ze skórą – nie tylko chronią jej powierzchnię, ale też potrafią stymulować do naturalnej regeneracji i dostosowywać się do jej potrzeb. W składzie możemy ich szukać pod postacią ekstraktów, olejków eterycznych oraz coraz częściej tzw. superfoods – produktów, naładowanych składnikami odżywczymi. Te ostatnie najczęściej mają działanie antyoksydacyjne – zapobiegają uszkadzaniu komórek skóry (uszkadzanie komórek powodowane jest stresem, niewłaściwą dietą czy zanieczyszczeniami powietrza).

Krótkie i treściwe składy w naturalnych kosmetykach najczęściej idą w parze z ich etyczną produkcją. Brak testów na zwierzętach to u większości naturalnych marek już standard. Do tego dochodzą certyfikaty, które poświadczają nie tylko odpowiednie pochodzenie składników. Jednym z najważniejszych i najbardziej poważanych w środowisku jest ten nadawany przez organizację Soil Association – oprócz samego produktu, specjaliści z Wielkiej Brytanii biorą pod uwagę cały proces jego wytwarzania, a każdą certyfikowaną już firmę odwiedzają co roku sprawdzając, czy nadal spełnia ona restrykcyjne normy.

Naturalność kosmetyków to również cała lista składników, których w nich nie znajdziemy, począwszy od pochodnych laurylosiarczanów sodu, poprzez polimery, a skończywszy na parabenach, czyli środkach konserwujących. Raz pozyskana na ich temat wiedza zostanie z nami na całe życie i pozwoli unikać produktów, które tylko maskują problemy. A to najlepsza droga do odkrycia prawdziwych potrzeb naszej skóry.