Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Kosmetyki prosto z ziemi

Mineralny makijaż to wcale nie wymysł naszych czasów. Jego historia sięga kilku tysięcy lat wstecz i zaczyna się w momencie, w którym pierwszy z naszych przodków postanowił wykorzystać kolory, pochodzące z zasobów ziemi, do pomalowania swojej twarzy. Dzisiaj to, co daje nam natura, oprawione jest w estetyczne opakowanie, ale źródło cały czas pozostaje takie samo.

Na początku trudno może nam być rozszyfrować nazwy, które znajdziemy w składzie minerałów. Szybko jednak zorientujemy się, jak je rozpoznać, bo powtarzają się w każdym niemal produkcie i jest ich niewiele. Wszystkie pochodzą ze skał, które w zależności od właściwości chemicznych, nadają kosmetykom lekkości, kryją lub zabarwiają je na różne kolory. Znajdziemy tam przede wszystkim mikę. To baza idealna – jest transparentna i jedwabista w dotyku, matuje skórę i dzięki dobrej przyczepności świetnie łączy się z innymi składnikami. Równie ważny jest tlenek cynku – w przyrodzie przezroczysty kryształ, który po zmieleniu dzięki swoim antybakteryjnym i kryjącym właściwościom staje się cichym bohaterem minerałów. Do tego dochodzą jeszcze naturalny filtr przeciwsłoneczny – dwutlenek tytanu i cała gama tlenków żelaza – bardzo intensywnych i kryjących pigmentów w kolorach ziemi, które odpowiadają za całą gamę odcieni kosmetyków mineralnych.

I to wszystko. Bez konserwantów, tłuszczów i syntetycznych substancji zapachowych, które tak często uczulają wrażliwą skórę. Minerały są dla niej obojętne, a często nawet ją leczą, bo nie są pożywką dla bakterii, działają kojąco i łagodzą podrażnienia. Dzięki doskonałej pigmentacji są w stanie stopić się z każdym kolorem i odcieniem cery, a równocześnie dla niewprawnego oka pozostać niezauważone. To właśnie odróżnia je od klasycznych kosmetyków do makijażu i jest podstawą filozofii, która się za nimi kryje – powrotu do natury, której nie są w stanie zastąpić żadne sztuczne odpowiedniki. Dzięki minerałom podkreślimy swoją urodę, jednocześnie pozwalając skórze oddychać.

Czy jest ktoś, kto nie może z nich korzystać? Nie, bo w świecie kosmetyków mineralnych, podobnie jak w przyrodzie, wszyscy należymy do jednej rodziny. Tylko tam coś dla siebie odnajdzie każda z nas – idealny odcień podkładu czy różu, dzięki któremu w końcu będzie mogła przestać skazywać swoją skórę na eksperymenty, będące efektem porad kosmetyczek czy koleżanek. I zyskać pewność, że to nie makijaż jest przyczyną ewentualnych problemów z cerą, bo jest dla niej całkowicie neutralny. Taka świadomość to jednak dopiero początek przygody z minerałami, bo im lepiej się im przyjrzymy, tym więcej zalet odkryjemy.

Początki mogą być trudne, bo zmiany w kosmetyczce to przede wszystkim zmiana sposobu myślenia. Mineralny makijaż jest jej nieodłącznym elementem – pokazuje, że w codziennym upiększaniu swojej twarzy najważniejsza jest naturalność i idące za nią autentyczność, zgoda na upływający czas i docenienie własnego piękna – niezależnie od wieku i odcienia skóry.