Poznaj świat kosmetyków mineralnych i naturalnych

Ciągłe odkrywanie warstw. Skóra potrzebuje peelingu

To on nadaje gładkość, usuwa martwe komórki i pozwala skórze oddychać. Peeling jest podstawą pielęgnacji – zarówno twarzy, jak i ciała. Dobrze jednak wiedzieć, czego i jak często używać, by nie zaszkodzić wrażliwym obszarom skóry.

Oczyszczanie doskonałe

Trudno wyobrazić sobie świadomą pielęgnację bez oczyszczania. Pozbywanie się zrogowaciałych części naskórka to nie tylko świeżość, lecz także miejsce na odżywienie tych, które jeszcze mogą wchłaniać składniki aktywne. Peeling pobudza do regeneracji i poprawia koloryt.  Stosowany umiejętnie, może służyć nie tylko ścieraniu, ale też nawilżaniu i stymulowaniu do wytwarzania nowych komórek, a zwłaszcza odpowiedzialnych za jędrność i sprężystość elastyny i kolagenu. Skóra zbudowana jest z warstw, ułożonych jedna na drugiej – w warunkach domowych możemy skutecznie pomóc tym wierzchnim, przede wszystkim odblokowując ujścia gruczołów łojowych.

Przygotuj go sama!

W zależności od miejsca, możemy pozwolić sobie na bardziej lub mniej intensywne ścieranie. Miejsca najbardziej podatne na rogowacenie, czyli skórę pięt, kolan czy łokci, z powodzeniem możemy potraktować klasycznym peelingiem cukrowym. Zasady komponowania domowej mieszanki są uniwersalne – składnik złuszczający mieszamy z olejowym lub oczyszczającym, a całość, dla lepszego efektu, uzupełniamy o odżywcze, w zależności od potrzeb skóry, dodatki. Oczyszczanie, zwłaszcza twarzy, wykonujemy na mokrej skórze. Peeling na sucho może być dla niej sporym obciążeniem i pozwolić sobie na niego można tylko w wyjątkowych okolicznościach.

Po składniki warto sięgnąć do kuchennych szafek! Tam znajdziemy nie tylko wspomniany już cukier, lecz także sól, siemię lniane, zmielone ziarna kawy, otręby, ryż czy sodę oczyszczoną. Zwłaszcza ta ostatnia działa oczyszczająco. Wystarczy wymieszać ją z małą ilością wody, a przygotowaną pastą masować przez chwilę wybrane miejsce. Pomożemy w ten sposób nie tylko skórze, ale też środowisku! Sklepowe peelingi, zwłaszcza te z mikrogranulkami, nie tylko mogą wysuszać, lecz także źle wpływać na środowisko naturalne. Kolorowe kuleczki to zazwyczaj polietylen, czyli plastik, który nie rozpuszcza się w wodzie i jest na tyle mały, że nie filtrują go oczyszczalnie ścieków – staje się więc szkodliwym elementem ekosystemu.

Peeling jednorazowego użytku

Inspiracją do przygotowywania bardziej skomplikowanych, domowych kosmetyków mogą być jednak gotowe, ale dobrze skomponowane mieszanki, jak cukrowy peeling do ciała Lulu&Boo. W jego składzie znajdziemy masło kokosowe, olejek jojoba, olejki eteryczne i wyciągi roślinne. To właśnie dodatki podnoszą wartość peelingu i sprawiają, że może być on kluczowym elementem pielęgnacji – skóra równocześnie oczyszczona i odżywiona, bezpośrednio po takim zabiegu nie będzie potrzebowała dodatkowych kosmetyków. Pamiętajmy jednak, że przygotowanych w domu mieszanek nie możemy przechowywać zbyt długo – lepiej więc tworzyć je do jednorazowego użytku. Najprostsza w użyciu będzie bardzo popularna kawa – tę można pod prysznicem wymieszać na dłoni z małą ilością żelu pod prysznic. Do twarzy bardziej odpowiednie będą mniejsze i bardziej delikatne drobinki. Ryż czy płatki owsiane możemy przez kilka godzin moczyć w mleku, a następnie połączyć z niewielką ilością miodu i oliwy z oliwek, by pozostawić skórę nie tylko oczyszczoną, ale też świetlistą i nawilżoną.